W styczniu 2000 roku zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy gardła z przerzutami do dwóch węzłów chłonnych. Wiadomość była dla mnie ogromnym wstrząsem, zwłaszcza że wcześniej nie odczuwałem wyraźnych objawów choroby.
Trafiłem do szpitala, gdzie przeszedłem operację, a następnie radioterapię. Leczenie było trudnym doświadczeniem, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Zacząłem gwałtownie tracić na wadze i coraz częściej zastanawiałem się nad swoją przyszłością.
Nie była to moja pierwsza poważna choroba. Już w 1975 roku zmagałem się z chorobą wrzodową żołądka, a w kolejnych latach przeszedłem wiele operacji. Choroby i pobyty w szpitalach przez długi czas były częścią mojego życia.






